sobota, 12 listopada 2011


Wczorajsze popołudnie bardzo mroźne. Dawno tak nie zmarzłam, a my udaliśmy się na błonia. 
Jednak wieczór spędziłam w kinie na horrorze. Nigdy na filmie tak się nie bałam, szczególnie, że horrorów nie oglądam. Oglądałam go przez palce z kapturem na głowie. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz