Dzisiaj trip na Łysą, a w sumie to pół-łysej. Nie miałam ochoty wchodzić za wysoko. Im wyżej tym więcej OS i Tomek, który zabijał, bił, deptał i uciekał od os. Śmiesznie, choć nie za zimno?
Przydały by się wyższe temperatury!
a przed chwilą tańczyłam KACZUCHY i czuję się z tym zajebiście.
Masz świetne włosy^^
OdpowiedzUsuń